piątek, 15 marca 2013

Rozdział 16.



Ze snu wyrwało go przeraźliwe wycie psa, uchylił swoje powieki i spojrzał w okno na horyzoncie pojawiały się właśnie pierwsze promienie słoneczne… Delikatnie odsunął od siebie dziewczynę i wstając powoli okrył ją kołdrą, wyszedł z pokoju wciągając na siebie znalezione na korytarzu bokserki. Zbierając po drodze ich ubrania zszedł na dół i wpuścił psa do domu, który zadowolony popędził na górę jak się po chwili okazało by ułożyć się obok swojej właścicielki na łóżku.
-Nawet się nie wygłupiaj Lucas. – szepnął do psa który mimo iż był czteromiesięcznym psiakiem warknął ostrzegawczo kiedy ten miał zamiar położyć się z powrotem do łóżka.
Westchnął i cicho gwiżdżąc wyszedł z sypialni kierując się znów do kuchni. Rozejrzał się po niej aż w końcu znalazł to czego szukał. Metalową psią miskę wypełnił jedzeniem i postawił przed ciekawskim psem który zszedł za nim. Kiedy tylko zwierzak przestał zwracać na niego uwagę szybko wbiegł na górę i wchodząc do sypialni zamknął za sobą drzwi. Po sekundzie leżał już w łóżku przytulając się do gołych pleców dziewczyny i splatając swoje palce z jej zasypiał powoli.
***
Obudziły ją krople deszczu odbijające się o szyby, na swoich plecach czuła przyjemne ciepło, jego oddech odbijał się o jej odsłonięty kart, ich dłonie były splecione a wokół roznosił się ich wymieszany razem zapach, mimo iż słyszała przygnębiającą melodie deszczu na jej ustach kwitł piękny uśmiech. Puszczając jego dłoń usiadła powoli i rozejrzała się po pokoju przeczesując włosy dłonią. W nogach łóżka leżały ich ubrania które zapewne pozbierał, jednak nie wiedziała kiedy. Poczuła jak materac ugina się kiedy chłopak przewraca się na plecy, spojrzała na niego i uśmiechnęła się delikatnie.  Zsunęła się ostrożnie z łóżka, wciągając na siebie dół bielizny i jego koszule której zapięła dwa guziki, zanim wyszła z sypialni nachyliła się nad nim i złożyła delikatny pocałunek na jego słodkich ustach. Zeszła powoli na dół gdzie została powitana przez szczęśliwego domagającego się spaceru psa, uśmiechnęła się jeszcze szerzej.
-No i zagadka się rozwiązała, pozbierał ubrania przez Ciebie co?- powiedziała kucając przy nim i głaszcząc go.
Prostując się i podchodząc do szafki kuchennej spojrzała na zegarek. 9 a jej rodziców jeszcze nie było… Nalała sobie wody którą szybko wypiła i już miała wracać do łóżka kiedy dźwięk samochodu wydał jej się zbyt podejrzany i podeszła do okna. Czarne auto jej ojca.
-Już po nas…- jęknęła z wielkimi wystraszonymi oczami ruszając biegiem na górę.
-Wstawaj! Wstawaj.- zaczęła budzić Zayn’a.
-Co jest?- jęknął próbując przykryć twarz kołdrą.
-Moi rodzice właśnie wchodzą do domu.- wytłumaczyła szeptem.
-Co?- chłopak automatycznie powstał do pozycji siedzącej i z wystraszonym spojrzeniem próbował wyplątać się z pościeli.
-Rusz się.- powiedziała ściągając z siebie jego koszulę i rzucając ją na łóżko obok niego.
I to był chyba błąd z jej strony, chłopak wpatrywał się w nią jak zahipnotyzowany z miną która świadczyła o tym że przypomina sobie każdą sekundę tej nocy.
-Zayn.- jęknęła wciągając na siebie stanik i jakąś koszulkę która leżała na krześle przy biurku.
-Megan! Jesteśmy! – usłyszała krzyk ojca z kuchni.
-Cześć.- odkrzyknęła mu.
Wciągnęła na siebie szybko jakieś szorty i jeszcze raz ponagliła chłopaka który trzęsącymi dłońmi próbował zapiąć koszulę.
Zderzyli się ze sobą kiedy oboje naraz próbowali przejść przez próg pokoju, przez co wybuchli troche histerycznym śmiechem.
***
-Dzień dobry.- powiedział mulat kiedy razem weszli do kuchni z przestraszonymi jak cholera minami.
-Dzień dobry.- odpowiedzieli jej zdezorientowani rodzice.
-Więc, ja idę biegać. A on przyszedł dzisiaj żeby omówić sprawę urodzin Liam’a.- wymyśliła na poczekaniu kiedy rodzice zwrócili ku niej swój pytający wzrok.
-Do widzenia. – powiedział mulat kiedy wychodzili.
Jej rodzice odpowiedzieli tym samym … Kiedy byli już po za domem wybuchli trochę histerycznym śmiechem.
-Idziesz do nas? – zapytał przyciągając ją do siebie.
-Idę po Louis’a i idziemy biegać. – powiedziała uśmiechając się uroczo.
***
Po wyczerpującym bieganiu została siłą wciągnięta do domu chłopców przez najstarszego z nich, Lucas zadowolony wbiegł do domu jako pierwszy i zwinął Niall’owi kanapkę z talerza, chwilę później ona i Louis siedzieli już na kanapie z puszkami pepsi w ręku, kiedy mulat usłyszał jak wchodzą do domu, szybko zszedł na dół i zajął miejsce obok niej obejmując ją nieśmiało.  Kiedy Liam ulotnił się mówiąc że jedzie do miasta, do salonu przyszedł również Harry.
-Niedługo urodziny naszego świętoszka.- zaczął dyplomatycznym głosem Louis.
I tak właśnie spędziła kolejne dwie godziny… Na planowaniu urodzin i wysłuchiwaniu sprzeczek chłopaków. Na szczęście udało jej się zapytać czy będą mieli coś przeciwko jeżeli weźmie ze sobą swoją kuzynkę która przyjeżdża do Londyn’u. Kiedy Harry z Louis’em obrazili się na siebie ponieważ każde z nich miało inny pomysł a Niall stwierdził że jest głodny i poszedł zamawiać pizze, odruchowo spojrzała na zegarek i zamarła.
-O Boże, ja zaraz mam być na lotnisku.- wstała gwałtownie z kanapy szukając wzrokiem smyczy którą ostatnio bawił się Louis.
-Tego szukasz?- zapytał mulat trzymając w ręku czerwoną smycz.
-Co ja bym bez Ciebie zrobiła? – uśmiechnęła się uroczo odbierając od niego swoją własność.
-Zginęła byś marnie. – zaśmiał się odprowadzając ją do drzwi.- Zobaczymy się później?- wyszeptał pytanie przy drzwiach.
- Nie wiem… - mruknęła. – Chce posiedzieć trochę z rodzicami, wujkiem i kuzynką.- uśmiechnęła się przepraszająco.
-To do zobaczenia.- uśmiechnął się lekko pochylając nad nią.
-Do zobaczenia.- szepnęła całując jego usta.
Kilka minut później brała już szybki prysznic po którym wysuszyła i związała w warkocz swoje długie brązowe włosy i wciągnęła na siebie jasne rurki, granatową bluzkę i jasną kurtkę dżinsową. Po czym znalazła się w samochodzie, w drodze na lotnisko.
***
Po krótkim ale wylewnym przywitaniu z wujem i jego córką całą piątką wrócili do domu gdzie usiedli w ogrodzie. Megan wraz z 38 letnim wujem wygłupiali się bawiąc z psem a Caroline próbowała zachowywać się naturalnie.
-Czyli mówisz że spotykasz się z tym całym gwiazdorem? –usłyszała pytanie wuja kiedy próbowała zabrać mu piłkę.
-Ten gwiazdor ma imię. – zauważyła wypychając mu z rąk okrągły przedmiot.
-Tak wiem, Zayn Malik. Tylko zastanawia mnie jedno? Czy to nie aby ty krzyczałaś najgłośniej jaką tandetną muzykę grają i że są gwiazdkami dla dwunastolatek? –zapytał z rozbrajającą miną.
-Co najwyżej powiedziałam że ich muzyka nie jest w moim typie, więc pa nie przekręca panie starszy – zaśmiała się.
-No dobra powiedzmy że zmyśliłem .-zaśmiał się kiedy przewróciła go na zieloną trawę.
***
Kiedy tylko późnym wieczorem jej kuzynka oznajmiła że jest zmęczona po podróży i idzie spać, rodzice zajęli się rozmową z bratem jej mamy a ona miała wolną rękę. Wyszła do nich na taras razem z Lucas’em.
-Potrzymasz go bo wychodzę? –zapytała ojca słodko się do niego uśmiechając.
-No i gdzie ty młoda tak pędzisz? –zapytał wujek trzymając w ręku butelkę jakiegoś piwa i uśmiechając się delikatnie.
-Idę do chłopaków. Wymyślili sobie jakiś maraton horrorów z tego co pisali mi przed chwilą przynajmniej. – zaśmiała się cicho.
Chwile potem ucałowała rodziców pożegnała się z wujem i wyszła z domu przeczesując włosy palcami. Drzwi otworzył jej rozczochrany i lekko czerwony blondyn który natychmiastowo pociągnął ją do salonu gdzie na dużej rozłożonej kanapie leżeli już wygodnie wszyscy.
-No w końcu! Czekaliśmy tylko na Ciebie ! –zaśmiał się Lou z głową opartą o brzuch loczka.
Brunetka wygodnie ułożyła się nogi kładąc na kolanach blondyna a głowę na kolanach mulata który z lekkim uśmiechem bawił się jej włosami. Obejrzeli kilka filmów, jakiś horror, dramat i komedie i nagle okazało się że większość z nich śpi. Wpatrywała się w śpiące twarze chłopców którzy podczas snu wyglądali niczym dziesięciolatkowie i czuła jak Zayn nadal bawi się jej włosami.
***
-Naprawdę muszę już iść.- szepnęła kiedy oderwali się od swoich ust.
Stała pod swoimi drzwiami wejściowymi patrząc w jego czekoladowe tęczówki co chwila łącząc swoje usta z jego miękkimi i pełnymi wargami.
-Tak, tak . –wychrypiał cicho i znów ją pocałował przyciągając ją do siebie mocno.
Nie chciała go tam tak po prostu zostawiać , czując jego usta i dłonie na swoim ciele miała ochotę zabrać go do swojego pokoju i nie wypuścić go stamtąd przez kolejnych kilka lub kilkanaście godzin, dobrze wiedziała że rodzice już dawno śpią i nawet nie zauważyli by gdyby przemknęli szybko do jej sypialni, jednak rzeczywistość nie była tak kolorowa. Kiedy miała już zamiar przerwać pocałunek i zaproponować mu zmianę otoczenia z ganku na jej sypialnię usłyszeli ciche kaszlnięcie.
-Wiem że dzielnica jest strzeżona abyście czuli się swobodnie, ale nie musicie chyba pół nocy obściskiwać się przed drzwiami ? –zapytał jej wujek z rozbrajającym uśmieszkiem.
-Dobry wieczór . –powiedział szybko trochę spięty mulat i wyciągnął do niego swoją dłoń.- Jestem… - zaczął powoli.
-Wiem kim jesteś. –Logan uścisnął jego dłoń.- A ja jestem wujem chrzestnym tej młodej damy którą jeśli pozwolisz porwę teraz do domu, aby mogła zażyć jeszcze odrobiny snu tej nocy.- uśmiechnął się słodko mężczyzna.
Zayn nie wiedząc co powiedzieć pokiwał tylko twierdząco głową.
-Do zobaczenia. – powiedziała przewracając oczami i szybko jeszcze muskając jego usta. – Jesteś okropny . –zaśmiała się kiedy już stała z wujkiem w korytarzu i głaskała Lucas’a.
-No co? Jeżeli odprowadza Cię tak późno to znaczy że ewidętnie nie boi się twojego ojca to po boi się przez chwile mnie. – zaśmiał się kierując do salonu.
-A czemu ty w ogóle jeszcze nie śpisz? –zapytała ignorując jego wypowiedź.
-Próbuję nacieszyć się ciszą, za nim twój brat jutro wróci i zaczniecie się kłócić. –zaśmiał się siadając na kanapie – No i Lucas strasznie domagał się towarzystwa a twoi rodzice odcięli mu dostęp do swojej sypialni.- zaśmiał się cicho.
-No to wujaszku już od jutra przekonasz się co moi rodzice przeżywają na co dzień.- zaśmiała się cicho.-Nie lubi jak nie ma mnie w nocy więc szuka towarzysz.- powiedziała bawiąc się uchem owczarka.
Kilka minut później pożegnała się z bratem swojej mamy i powoli weszła na górę zamykając za sobą i owczarkiem drzwi do sypialni. Napisała kilka zdań w swoim pamiętniku uśmiechając się przy tym delikatnie i położyła się przykrywając ciepłą kołdrą, przymknęła oczy które po chwili otworzyła szeroko z powodu sms’a którego dostała.
„Mam nadzieje że Cię nie obudziłem. Chciałem Ci tylko życzyć kolorowych snów ;*” przeczytała przy czym uśmiechała się delikatnie „Kolorowych snów ;*” odpisała szybko i już po kilku minutach słodko spała.
______________________________________________________________________________________

Tak, ten rozdział wydaje mi się dość nudny i leniwy ; ) Ale już tak czasami musi być, mogę wam jedynie obiecać dużo wrażeń w następnym rozdziale. ; * I przepraszam że tak długo zwlekałam z dodaniem tego ;*
Miłego czytania i pamiętajcie komentarze to mobilizacja do dalszego pisania <3

11 komentarzy:

  1. Ja ci wybaczam to zwlekanie ale następnym razem nie będę tak miła :D:D
    Weź myślałam że będzie coś co lubię najbardziej jakieś +18 czy coś a tu dupa :D
    Czekam więc na ten nowy który mam nadziej że pojawi się szybciej niż ten :D
    Twa Madzia Milordzie <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  2. wreszcie się doczekałam, mam nadzieję, że na następny nie będziemy musiały czekać tak długo <3

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne :) xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne, jak zaawsze <33
    /@AnnYurisistable

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem ci , że świetny jest. I wcale nie nudny.
    Fajnie się czyta, nie da się oderwać. Masz talent. Pisz dalej :D
    Zapraszam do siebie:
    www.live-while-you-are-young.blogspot.com
    www.superhuman-is-here.blogspot.com
    www.favourite-boys.blogspot.com
    @Sabinax16

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne : * / Maniaa

    OdpowiedzUsuń
  7. wcale nie nudny,a bardzo przyjemny! :) xxx

    OdpowiedzUsuń
  8. Brakowało mi tego <3 świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. I think everything typed was actually very logical. But, what about
    this? suppose you were to create a killer headline? I am not
    suggesting your information isn't good, however what if you added a post title that grabbed a person's attention?
    I mean "Rozdzia� 16." is kinda vanilla. You might peek at Yahoo's home page and note how they write news titles to grab people to click. You might add a video or a picture or two to get people excited about everything've written.
    In my opinion, it might make your posts a little bit more interesting.


    Here is my web-site seowebsitevalue.com

    OdpowiedzUsuń
  10. I got this site from my pal who informed me on the topic of this website and now this time I
    am browsing this web site and reading very informative articles at this time.


    Here is my weblog: Taylor Swift - I Knew You Were Trouble (Kim Viera Cover)

    OdpowiedzUsuń