poniedziałek, 28 stycznia 2013

Rozdział 7.



Lipiec powoli dobiegał końca jej skóra była już idealnie brązowa a uśmiech nie schodził jej z twarzy nawet na minute, była ciągle zaczepiana na ulicy i pytana o Louis’a z którym lubiła włóczyć się po ulicach Londynu, kilka dni wstecz poznała rówierz jego dziewczynę i jego ukochaną mamę które okazały się bardzo miłe i kochane. Każdy dzień wakacji spędzała albo z Elliot’em i Sarą, albo z chłopakami, albo z chłopakami Elliotem i Sarą, która przez wakacje trochę kłóciła się ze swoim chłopakiem. Tego dnia wstała bardzo wcześnie, miała błogi spokój ponieważ jej brat wyjechał na miesięczny obóz a rodzice pracowali całymi dniami, tego dnia jednak zaczynał im się urlop i bała się trochę że będą chcieli wyciągnąć ją gdzieś na parę dni, czego ona pierwszy raz w życiu szczerze nie chciała.
-Kochanie…- usłyszała wołanie swojej mamy kiedy weszła do kuchni, za głosem rodzicielki dotarła do salonu gdzie usiadła na fotelu obserwowana uważnie przez rodziców.
-Jak wiesz zbliża się moja i mamy rocznica ślubu…- zaczął jej ojciec.
-Na tą okazje chcieliśmy wyjechać do miejsca gdzie się poznaliśmy.- dokończyła mama.
-Fajny pomysł, takie romantyczne. – powiedziała uśmiechając się szeroko.
-Zostawiamy Cię samą na kilka dni, dlatego chcielibyśmy Cię prosić, żebyś na siebie uważała, nie organizowała wielkich imprez i żebyśmy nie musieli o tobie czytać w gazetach każdego dnia.- powiedział tata próbując zrobić surową minę.
-Tak jest panie kapitanie! – zaśmiała się.
Chwilę jeszcze posłuchała zastrzeżeń rodziców i jak każdego dnia wyszła pobiegać z czekającym już na nią Louis’em, tak teraz biegali rano bo wieczorami najnormalniej w świecie im się już nie chciało .
Opowiedziała przyjacielowi o planach rodziców i porozmawiali trochę o Malik’u, z którym spędzała dużo czasu, ale unikała zbliżeń. Mimo iż już dawno nie pamiętała o Chad’zie nadal nie chciała z nikim się spotykać czego nie rozumiał Louis który przyjaźniąc się z nią i z nim naraz tłumaczył jej jak dziecku że Malik jej w żaden sposób nie skrzywdzi bo będzie miał do czynienia z resztą zespołu która zdążyła ja bardzo pokochać.  Z resztą tak samo jak ona ich. Uwielbiała spacery z Niall’em i wojny na jedzenie z Harry’m, Liam’em i Louis’em. Lubiła też zakupy z Liam’em i jego dziewczyną która jest przesympatyczna.
-Czy wy na prawdę tego nie widzicie że do siebie pasujecie?- usłyszała pytanie Louisa.
***
Jak to miał w zwyczaju wstał jako ostatni obudzony przez Horan’a który skoczył mu na plecy.
-Odejdź…- jęknął.
-Wstawaj śpiąca królewno! Louis już wyszedł biegać, Liam pojechał do Danielle a Harry pojechał już do rodziców a ty nadal śpisz.- krzyknął Niall siadając obok niego na łóżku.
-I będę spał dalej…- mruknął pod nosem.
-A wcale że nie! –krzyknął blondyn. – Bo w tym momencie zwlekasz się z tego łóżka, ogarniasz się i dzwonisz do kogo tylko możesz bo organizujemy sobie małą imprezę.- wytłumaczył mu.
-Daj sobie spokój z imprezą, człowieku… - jęknął Mulat.
-Ty daj sobie spokój z lenistwem! – krzyknął blondyn wychodząc z jego sypialni widząc że krzyki nie zwleką go z łóżka.
Kiedy był pewny że Zayn dalej śpi uszykował w kuchni 3 duże butelki zimnej wody.
***
Kiedy skończyli swój codzienny trening jak każdego innego dnia udali się do domu chłopaków aby pograć na bilardzie i wypić coś zimnego. Kiedy jednak weszli do środka w kuchni spotkali blondyna który pokazywał im by byli cicho po czym wręczył każdemu po jednej butelce zimnej wody i kazał ruszyć za sobą. Po cichu weszli do sypialni Mulata, aby zobaczyć go śpiącego na brzuchu z odkrytymi plecami, stanęli nad nim ona wchodząc na łóżko a Niall delikatnie ściągnął z niego kołdrę. Chwilę później po willi rozniósł się przeraźliwy krzyk chłopaka którego polewali zimną wodą, dosłownie sekundę później uciekali przed nim korytarzem a on będąc mokrym ślizgał się na płytkach. Mokry Malik jako pierwszego dorwał Louis’a, kolejny był Niall a na końcu ona, błąd popełniła w tym że schowała się za drzwiami w sypialni Louis’a bo gdy brunet ją złapał pierwsze co zrobił to zaniósł ją do łazienki niebieskookiego i wchodząc z nią pod prysznic i tak już cały mokry puścił wodę na ful. Przez chwile zszokowana zimnem wody krzyczała i wyrywała się kiedy jednak jej skóra przyzwyczaiła się po prostu stała przygwożdżona przez niego do ściany i śmiała się głośno razem z nim.
***
Stał przypierając ją do ściany prysznica a po ich ciałach spływały zimne krople wody, patrzył jej w oczy wsłuchując się w perlisty śmiech, zaczynał do niej coś czuć… Wystarczył mu zaledwie niecały miesiąc a już całymi dniami mógł myśleć tylko o niej… Nigdy nie było tak z Perrie którą oczywiście kochał przynajmniej tak mu się wydawało. Zblirzył się do niej kiedy jej śmiech zrobił się cichszy po chwili słyszał już tylko wodę uderzającą o szklane drzwi prysznicowe. Przybliżył się do niej jeszcze troszeczkę z zamiarem pocałowania jej ust… Nie uciekała… Na prawdę nie uciekała, co robiła za każdym razem do tej pory kiedy chciał się do niej zbliżyć. Na tym się skończyło… Louis i Niall wbiegli do łazienki z ratunkiem dla niej przez co on odsunął się od niej szybko. Kilka sekund później stał sam pod strumieniem wody a ona była owinięta suchym ręcznikiem i prowadzona przez Louis’a do salonu.
-Na prawdę chciałeś to zrobić. – stwierdził z szerokim uśmiechem Niall.
-Niby co chciałem zrobić?- zapytał naburmuszony, wychodząc z kabiny prysznicowej najpierw zakręcając wodę.
-Chciałeś ją pocałować…- stwierdził ze śmiechem jego przyjaciel.
-Oszalałeś…- stwierdził wychodząc na korytarz ze śledzącym go blondynem.
Chwile po tym przebierał się w własnej łazience w suche ubrania po czym ściągał z łóżka mokrą pościel słysząc pogwizdującego wesoło blondyna na schodach.
***
Chciał ją pocałować! Miał zamiar ją pocałować! Teraz tylko o tym mogła myśleć siedząc na kanapie między Louis’em i Niall’em. Kiedy wróciła do domu również myślała praktycznie tylko o tym więc zadzwoniła do Sary i zapytała ją czy ma jakieś plany na noc i czy nie przyszła by do niej nocować. Blondynka pokłócona ostatnio ze swoim chłopakiem zgodziła się z entuzjazmem powiedziała jej że będzie u niej około 18 i żeby do niej nie dzwoniła bo wyłącza telefon. Kiedy się rozłączyła związała swoje długie włosy i zabrała się za sprzątanie pokoju co chwila wyciągając siłą jakąś jej rzecz z pyszczka szczeniaka który od kąt troszeczkę urósł i zrobił się bardziej pewny skakał z łóżka na podłogę i na odwrót. Kiedy jej przyjaciółka przyszłą siedziały w jej pokoju który oświetlany był jedynie przez fioletową lampkę wcinały ciastka i popijały piwem które blondynka przyniosła, gadały o głupotach śmiejąc się głośno. Obgadywały Dylan’a, Chad’a, chłopaków z zespołu… Taaak, obgadały ich wszystkich po kolei, wcale się tego nie wstydząc. Grubo po północy zgasiły światło i wślizgnęły się pod kołdrę. Pokój oświetlało tylko światło księżyca padające przez otwarte okno, a jedyny dźwięk jaki był słyszalny to picie wody przez Lucas’a. Sara szeptem opowiadała jaki jej zdaniem zgrabny tyłek ma Zayn a ona śmiała się cicho wsłuchując w te słowa.
-Prawie mnie dzisiaj pocałował…- powiedziała szeptem po chwili ciszy patrząc się w sufit.
-Co?- podskoczyła blondynka siadając do niej przodem aby ją obserwować.
-No to…- odpowiedziała niepewnie.
-I na co czekałaś? Czemu wcześniej nie powiedziałaś? Jak to prawie? I dlaczego tylko prawie?- zasypała ją pytaniami blondynka.
Ostrożnie podciągnęła się i oparła o za głowie siedząc ze skrzyżowanymi nogami, chwile siedziała tak w ciszy nie wiedząc jak zacząć i czując na sobie wyczekujący wzrok przyjaciółki. Kiedy owczarek ułożył jej się na kolanach spokojnie opowiedziała blondynce całą sytuację jaka zaistniała w domu chłopców.
-Kurde jeszcze trochę i skopie im te zgrabne tyłki.- westchnęła Sara kiedy powiedziała jej kto im przeszkodził.
Resztę nocy przegadały na temat tego co czuje do przystojnego Malik’a, jak to można nazwać i jak można to postrzegać oraz o tym jak Dylan dziwnie zaczął się zachowywać od kiedy jej przyjaciółka zaczęła spędzać trochę czasu z nią i przystojnymi piosenkarzami. Zasnęły nad ranem i nie dane jej było spać długo ponieważ zaledwie dwie godziny później obudził ją jej pies który domagał się wyjścia na dwór i dzwonek do drzwi zwiastujący Louis’a czekającego na nią by mogli pójść pobiegać.
Jęknęła cicho protestując przed wyciągnięciem jej z domu, nawet proponowała by posiedzieli przy basenie jednak niebieskooki uparł się i żaden argument nie zdołał go przekonać. Więc zostawiła śpiącej blondynce kartkę z informacją gdzie jest szczerze wątpiąc w to że jej przyjaciółka obudzi się przed jej powrotem i wyszła ubrana w luźne dresy trzy czwarte i czerwony t-shirt, związała swoje długie nie ogarniete włosy i ruszyła za chłopakiem wolnym truchtem jednak już po chwili po prostu spacerowali rozmawiając o wszystkim i o niczym. W końcu chłopak zaczął wypytywać co działo się pod jego prysznicem ponieważ pozycja w jakiej im przeszkodził była lekko mówiąc dwuznaczna.
Powiedziała mu że w tej pozycji wcale nie było nic dwuznacznego, że tylko stali pod tą wodą i się śmiali nic więcej, jednak sądząc po jego minie najnormalniej w świecie jej nie wierzył. Godzinę później była już w domu kiedy wchodziła jej rodzice akurat wychodzili, a raczej wyjeżdżali na swoją wycieczkę, pożegnała się z nimi obiecała być grzeczna i wróciła do swojej sypialni gdzie zastała zdenerwowaną Sarę.
-Dylan dzwonił. –powiedziała i machnęła swoim telefonem.- Chce się spotkać i porozmawiać… Znowu się nasłucham o tych orgiach co je urządzamy z chłopakami.- burknęła.
-A może chce przeprosić? –zapytała siadając koło blondynki.
-Prędzej znowu będzie gadał głupoty. – zaśmiała się ironicznie.
Godzinę po tym blondynki nie było już w jej domu, miała ciszę i spokój co chciała w pełni wykorzystać, kładąc się na dwuosobowym leżaku z zamiarem przespania się pod parasolem, jednak kiedy tylko przymknęła oczy dzwonek do jej drzwi znów się rozdzwonił. Z workami pod oczami i wojowniczą miną ruszyła do drzwi za którymi jak się okazało stał z uroczym uśmiechem powód jej nieprzespanej nocy.
-Zayn.-jęknęła.
-Coś się stało?- z lekko przerażoną miną złapał w dłonie jej twarz i przyjrzał się jej oczom.
-Chce spać…- jęknęła odsuwając się od niego i nawet nie sprawdzając czy idzie za nią ruszyła w stronę salonu po drodze zmieniając zdanie i ruszając do swojej sypialni.
-Ale co się stało?- zapytał ponownie idąc za nią i uważnie się jej przyglądając.
-Nasz ukochany Louis Tomlinson się stał…- powiedziała czując ulgę kiedy zobaczyła że zasłony w jej pokoju są zasłonięte i po prostu padła na łóżko.
-Jak to?- zaśmiał się cicho.
-Obudził mnie dokładnie godzinę po tym jak udało mi się uśpić Sarę i samej zasnąć…- jęknęła i wpełzła na środek łóżka kładąc się na jego środku.
-Czy on zawsze musi psuć mi moje plany? – zaśmiał się brunet- miałem nadzieje że spędzisz ze mną parę godzin.- dodał widząc jej pytający wzrok kiedy usiadł obok niej.
-Ale mogę spędzić… odechciało mi się chyba spać…- powiedział podnosząc się lekko i teraz w pół leżąc.
Przez chwilę dzielnie pokonywała zmęczenie jednak kiedy przyszło jej siedzieć cicho i wysłuchać tego co on ma do powiedzenia po prostu mrugnęła powiekami i już ich nie uniosła…
-Wiesz w tedy pod prysznicem… Ja… ja chyba…- mówił plącząc się troszeczkę kiedy poczuł na swoim ramieniu lekki ciężar.
Spojrzał na nią, a ona po prostu uśmiechała się delikatnie będąc już głęboko w krainie snów. Nie ruszał się by mogła w spokoju się wyspać, a ona chyba wyczuwając jakoś kiedy ścierpło mu ramie przysnęła się automatycznie bliżej i ułożyła swoją głową na jego klatce piersiowej pozwalając się zarazem objąć.

 ____________________________________________________________________________________
Tak miękkie mam serduszko i dodałam nowy rozdział mimo iż pod poprzednim nie ma 10 komentarzy na które nadal liczę, tutaj powiedzmy oczekuję powyżej 10 komentarzy ponieważ nie wiem kiedy pojawi się rozdział 8 więc macie dużo czasu na czytanie i komentowanie.
Czytasz? Czytaj! Ale skomentuj również i poleć znajomym jeżeli Ci się spodobało. ;)
Mam nadzieje że się podoba . <3

10 komentarzy:

  1. Jak ja to kocham! Uzalezniłam sie od tego! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham twoje opowiadanie <3 Najlepsze, jakie czytałam. Mam nadzieję że nie każesz nam długo czekać na następną część!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne *____* kochamkochamkochamkochamkochammm <3

    OdpowiedzUsuń
  5. w końcu znalazłam czas i przeczytałam całe opowiadanie, strasznie mi się podoba, czekam na nowy rozdział z niecierpliwością, jeśli go napiszesz byłabym wdzieczna gdybyś napisała mi na TT ;) / @PoliiOfficial

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam, czekam, czekam :3
    Świetne :D
    @whatyouown1D

    OdpowiedzUsuń